Czwartek, 17 maja 2012 | Imieniny: Brunony, Sławomira i Wery
Prawo a finanse A A A

Historia zapisana w BIK-u

Piątek, 26 października 2007 13:26

Chcesz zaciągnąć kredyt hipoteczny czy inną pożyczkę w banku. Nie  wystarczy, że masz odpowiednie dochody i złożysz wymagane dokumenty. Musisz wykazać się jeszcze odpowiednim ,,świadectwem rzetelności”. Dane takie od kilku lat gromadzi na potrzeby banków Biuro Informacji Kredytowej. Celem systemu jest ochrona instytucji finansowych przed klientami zaciągającymi kolejne nie spłacane zobowiązania. Ale, jak pokazuje praktyka, nawet sumiennych kredytobiorców mogą czekać przykre niespodzianki.

Biuro Informacji Kredytowej jest instytucją powołaną w 1997 r. przez kilka banków oraz Związek Banków Polskich w celu gromadzenia, przechowywania i udostępniania informacji o aktualnych zobowiązaniach oraz historii kredytowej klientów banków i spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, zarówno indywidualnych jak i przedsiębiorców. Informacje do BIK płyną natychmiast po zaciągnięciu przez klienta zobowiązaniu w banku lub SKOK i są aktualizowane przez cały okres trwania zobowiązania.

W bazie danych BIK znajdują się informacje dotyczące zarówno wcześniejszych zobowiązań finansowych jak i osób, których one dotyczą. Tak więc po pierwsze na podstawie raportu kredytowego z Biura Informacji bank uzyskuje wszelkie dane o rodzajach i dotychczasowym sposobie korzystania z innych produktów bankowych:  zaciąganych wcześniej kredytach, liniach kredytowych i pożyczkach, posiadanych kartach kredytowych i ich wykorzystywanych limitach, posiadanych przez klienta rachunkach oszczędnościowo–rozliczeniowych i wykorzystywanym zadłużeniu na tych rachunkach. Po drugie należy pamiętać, że bazy BIK zawierają informacje nie tylko o kredytobiorcy i współkredytobiorcy, ale również o poręczycielu, gwarancie, dostawcy zabezpieczenia, pełnomocniku, upoważnionym użytkowniku i przystępującym do długu.  Tak więc jeśli poręczyliśmy kredyt komuś, kto następnie nie wywiązuje się z zobowiązania, w razie chęci zaciągnięcia własnego kredytu zostaniemy potraktowani jako osoba z obciążeniami.

Do bazy BIK trafia zatem każda osoba, która w jakikolwiek sposób zostaje zaangażowana w bankowe zobowiązania. Wbrew powszechnej opinii BIK nie prowadzi więc żadnej czarnej listy dłużników, lecz jedynie monitoruje w sposób całkowicie zinformatyzowany (informacje do rejestru płyną z systemów informatycznych banków i na odwrót) realizacje zobowiązań przez klientów. I jak pokazuje statystyka, aż 90 % danych znajdujących się w bazie stanowią dane pozytywne, a tylko około 5 % dotyczy klientów, którzy mieli zaległości w spłacie przekraczające 90 dni. Niemniej bez raportu BIK żaden bank czy SKOK nie podejmą dziś decyzji o przyznaniu nowego kredytu.

Niemniej osoby, które nie mogą wykazać się czystą kartą, nie stoją na przegranej pozycji jako nowi kredytobiorcy. Na pewno ich pozycja wyjściowa jest trudniejsza, ale i ich wniosek bank podda analizie. Wszystko zależy od tego jak wielkie były zaległości, jak długo one trwały i kiedy zaległość została uregulowana.

– Gdy z zapisu Biura Informacji Kredytowej wynika, że klient obsługuje zobowiązania nieprawidłowo, decyzja o udzieleniu kredytu hipotecznego zależy od statusu, terminu i kwoty zaległości, wyjaśnienia klienta i indywidualnej oceny sytuacji. Nieznaczne zaległości i opóźnienia w spłacie posiadanych zobowiązań nie powinny stanowić przeszkody w uzyskaniu kredytu hipotecznego – zaznacza Piotr Krawczyński, główny analityk DK NOTUS – W sytuacji, gdy zaległości można uznać za na tyle nieznaczne i incydentalne, że nie powinny zaważyć na spłacie nowo zaciąganego zobowiązania, bank może zdecydować o podwyższeniu marży kredytu. Im poważniejsze niedociągnięcia w obsłudze dotychczasowych produktów kredytowych ma na koncie klienta, tym większe prawdopodobieństwo, że bank odmówi przyznania kredytu.

Im więcej czasu upłynęło od uregulowania ,,obciążonego” zobowiązania, tym większa szansa na uzyskanie nowego kredytu. Warto także wiedzieć, że poprzez BIK bank bada również rzetelność informacji przekazanych przez klienta we wniosku kredytowym. Każda próba zatajenia faktów przed bankiem poczytana będzie jedynie na niekorzyść.  Zdarzają się niestety sytuacje, w których klient we wniosku deklaruje brak zobowiązań finansowych, tymczasem w BIK-u wykazane są raty spłacanych kredytów. W takiej sytuacji, nawet jeśli raty są obsługiwane prawidłowo, bank może odmówić udzielenia kredytu z dwóch powodów: braku zdolności do spłaty nowego kredytu (jeśli w ocenie banku łączna wysokość posiadanych przez klienta zobowiązań jest zbyt wysoka w porównaniu do dochodów) oraz zatajenia informacji na etapie wnioskowania o kredyt na przykład hipoteczny.

Praktyka pokazuje, że także solidni kredytobiorcy miewają problemy, gdy zechcą uzyskać następny kredyt, po rozliczeniu się z poprzedniego – tłumaczy Piotr Krawczyński z DK NOTUS - System nie jest wolny od błędów i w bazie BIK znaleźć można zapisy, które nie odpowiadają rzeczywistości. Do BIK raporty spływają z banków w sposób automatyczny. Jeżeli więc w zapisie bankowym pojawi się określony błąd, natychmiast powieli się on w bazie BIK. Ponadto w początkowym okresie funkcjonowania systemu daleki był on od doskonałości i szereg nieścisłości powstałych wówczas za sprawą banków wciąż obciąża historie ich klientów. Niektóre osoby nadal wykazywane są jako posiadacze kredytów, które zdążyli juz spłacić.

Czy posiadacze pozytywnej historii kredytowej powinni również godzić się na dalsze przechowywanie ich danych przez BIK? Odpowiedź bankowców jest zdecydowanie twierdząca. Wyrażając zgodę na przetwarzanie danych klient buduje swoją pozytywną historię kredytową. Uzyskiwany z Biura Informacji Kredytowej raport jest rodzajem rekomendacji, jest praktycznie jedynym sposobem przekazania przez klienta bankom (innym niż ten, w którym klient był dotychczas zadłużony) informacji, że jest wiarygodnym i cennym klientem. Widząc pozytywną historię kredytową, bank może klientowi zaproponować lepsze warunki współpracy (np. niższą marżę). Bardzo dobrym klientem będzie ten, który w BIK ma uwidocznioną terminową spłatę swoich zobowiązań w całym 5-letnim okresie. Z tego wynika, że lepiej oceniani są klienci, którzy mają historię potwierdzającą terminową spłatę niż ci, których historia jawi się jako ,,tabula rasa”.

Aneks

We wrześniu Biuro Informacji Kredytowej udostępniło bankom 1,28 mln raportów kredytowych i monitorujących, czyli o 27 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak podaje PAP, "od stycznia do końca września BIK wydał bankom 10,72 mln takich raportów, czyli 25,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2006 roku. W pierwszej połowie 2007 roku BIK wydał bankom 7 mln raportów, czyli 34,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2006 roku, natomiast w samym III kwartale 3,7 mln raportów, czyli 12,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Każdy miesiąc 2007 roku, oprócz sierpnia, przyniósł sprzedaż wyższą niż w porównywalnym okresie 2006 roku."

"BIK wydało we wrześniu bankom 464,8 tys. ocen punktowych klientów indywidualnych, czyli o 28,8 proc. więcej niż rok wcześniej. Od stycznia do końca września BIK wydał bankom 4,36 mln takich ocen, czyli 46,3 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2006 roku. W samym III kwartale dynamika wzrostu wynosiła 18,3 proc." - informuje PAP. Biuro Informacji Kredytowej jest instytucją, która gromadzi, przetwarza i dystrybuuje dane o historii kredytowej klientów banków. Obecnie współpracuje z 44 bankami w zakresie wymiany informacji. Związek Banków Polskich spodziewa się, że BIK w 2007 r. udostępni bankom ok. 14 mln raportów kredytowych.

Piotr Krawczyński
Dom Kredytowy NOTUS


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 425, 11 maja 2012 Boris na fali

Bukmacherzy od Williama Hilla stawiają 4:1, że Boris Johnson zostanie następnym przywódcą konserwatystów. Niektórzy torysi widzą jego karierę w jeszcze jaśniejszych barwach. Jeśli Boris nie będzie kolejnym premierem, to zostanie nim Miliband – ostrzegają. Wszystko