Czwartek, 17 maja 2012 | Imieniny: Brunony, Sławomira i Wery
Pieniądze A A A

Budżet domowy. Jak go prowadzić

Piątek, 10 lutego 2012 15:26

Zdumiewająca większość z nas zarządza pieniędzmi intuicyjnie lub – jak mówi się potocznie – na żywioł. Najczęściej robimy tak dlatego, że po prostu inaczej nie umiemy. Tymczasem rodzinne finanse również opierają się na prostych, budżetowych zasadach, które im lepiej nam znane, tym łatwiej dają się zastosować w praktyce. Zobacz, w jakie pułapki wpada większość z nas i ucz się na cudzych błędach.

Jaki sens ma zajmowanie się finansami i w ogóle o jakich finansach mowa, gdy ledwie starcza do wypłaty? Takie pytania zadajemy sobie nie wiedząc, że domykają one swego rodzaju błędne koło, pogłębiając tylko kryzys naszych domowych finansów. 

Podstawą dobrego budżetu jest zrobienie bilansu, czyli podliczenie, ile masz, a ile jesteś winien. Nie ma tu cudów, są tylko realia, sprawdź więc jaką wartość ma twój majątek po odjęciu długów. Nie bierz jednak pod uwagę pensji, czyli pieniędzy, które wydajesz na bieżąco, ale posiadane dobra, które można spieniężyć: mieszkanie, samochód, komputer, biżuteria. Uwzględnij ich realną wartość, tj. kwotę, za jaką od ręki mogłabyś je sprzedać. Po zsumowaniu okaże się, że nie jest tak źle... chyba że wszystko jest na kredyt... W takim wypadku bilans będzie ujemny, co oznacza, że nie powinniśmy się już więcej zadłużać.

Zwykle jednak wartość majątku przynajmniej w części pokrywa długi. Warto policzyć wartość wszystkich rzeczy, które w kryzysowej sytuacji możesz spieniężyć, bo uzyskana kwota stanowić będzie twój bezpieczny próg zadłużenia. Miej go zawsze w pamięci, myśląc o zaciągnięciu nowego kredytu.

Plan, dobry plan

Jeśli żyjesz od pierwszego do pierwszego i bierzesz pod uwagę tylko to, co wpływa na twoje konto co miesiąc, to pewnie nie planujesz wydatków w dłuższej perspektywie. Tymczasem jest to podstawowy błąd, jaki popełniają ludzie w finansowych tarapatach. Wydaje się, że gdy pensja wpłynie, jakoś dociągniesz do kolejnej, ale jeśli o dochodach i wydatkach zaczniesz myśleć w dłuższej, co najmniej rocznej perspektywie, szybko okaże się, że łatwiej przewidzieć konieczne za kilka miesięcy wydatki, np. związane z dzieckiem. Do tego czasu uda się zgromadzić część pieniędzy, odkładając pewną kwotę z każdej pensji. Unikniesz w ten sposób przykrych niespodzianek i westchnienia w rodzaju... To było do przewidzenia!

Zaskórniak

To innymi słowy niewielka rezerwa finansowa na rzeczy nagłe, np. zepsutą uszczelkę w kranie, naprawę pralki lub awarię samochodu. Dobrze ją mieć dla spokoju ducha, a także dlatego, żeby widząc niewielką usterkę, od razu móc wezwać fachowca, zamiast zwlekać z braku pieniędzy. To kolejny sposób na oszczędzanie, bo po pewnym czasie zamiast 30 funtów za wymianę uszczelki, trzeba będzie zapłacić 3 tysiące za zalane swoje i sąsiadów mieszkanie. W takich wypadkach działa podobna zasada, jak przy zarządzaniu czasem: co ważne nigdy nie może stać się pilnym.

Aby łatwo zgromadzić taką rezerwę, odkładaj co miesiąc po kilkanaście lub kilkadziesiąt funtów, najlepiej na osobne sub-konto z bieżącym dostępem do środków. Zobaczysz, że już po kilku miesiącach urośnie ci całkiem spora kwota, która z powodzeniem wystarczy na niejeden nieprzewidziany wypadek.

Łap okazje

Bierzesz szybki kredyt lub mocno zadłużasz kartę kredytową na rzecz, którą możesz kupić bardzo okazyjnie? Zastanów się najpierw, czy ta rzecz jest ci naprawdę potrzebna. Superokazje promowane przez specjalne serwisy internetowe typu Groupon.com nie mogą nas co prawda zrujnować, jednak bardzo często kupujemy w nich rzeczy zupełnie nam niepotrzebne. Nawet jeśli coś jest 50-60 proc. tańsze, to jeszcze nie znaczy, że się bez tego nie obejdziesz. Kontroluj więc swoje zakupy pamiętając, że serwisy manipulują kupującymi, wykorzystując socjologiczną regułę czasowej i ilościowej niedostępności. 

Zwykle towar można kupić tylko przez krótki czas i w ograniczonej ilości, masz więc wrażenie, że za chwilę dla ciebie już nie wystarczy. Sprawdzony sposób na takie sytuacje to kilka głębokich oddechów i policzenie do 10 przed decyzją, czy aby na pewno chcesz podpisać wydruk z terminalu, wniosek o pożyczkę lub kliknąć „buy now”. Warto też przypomnieć sobie, że koszty szybkich pożyczek są dość wysokie, a spóźnienie ze spłatą karty kredytowej także może nas słono kosztować. Może więc warto dwa razy pomyśleć zanim za ostatni grosz kupimy coś, bez czego swobodnie moglibyśmy się obejść.

Ziarnko do ziarnka

Co to jest funt, dwa, czy nawet pięć kiedy człowiek miesięcznie zarabia ponad tysiąc? Niewiele – to sprawdź na wyciągu, gdzie i na co najczęściej wydajesz pieniądze. Weź pod uwagę nie tylko zadłużenia, kredyty, pożyczki i comiesięczne opłaty, ale także to, ile wydajesz na żywność, środki czystości, kosmetyki, ubrania. Jeśli płacisz kartą, pomogą ci potwierdzenia transakcji, jeśli wolisz gotówkę, zbieraj paragony. Posłuż się też wyciągiem z banku i załóż, że pieniądze pobrane z bankomatu przeznaczyłaś właśnie na drobne wydatki. Ile wyszło? Dużo? Cóż... teraz już przynajmniej wiesz, gdzie ciąć.

Im później tym gorzej

Odraczasz płatność za światło, bo chcesz, by twoje dziecko miało wszystko, co najlepsze, np. superwózek, a z następnej pensji nie starcza na podwójny rachunek, a w skrzynce czeka kolejna groźba, że odłączą prąd lub gaz? Jeśli chcesz kupować dziecku kosztowne rzeczy, sprawdź najpierw, gdzie zaoszczędzić, by zyskać na nie pieniądze.

Zastanów się, jak zredukować inne wydatki, podziel je na niezbędne jak czynsz, światło, ubezpieczenie auta, rata kredytu, takie, które można zredukować, np. telefon, żywność, ubrania, benzynę oraz te, które są zupełnie zbędne. Wydaje ci się, że ich nie ma? A gdyby tak zredukować opłaty za kablówkę, jadanie na mieście  lub wszelkie kawy i ciastka po drodze do pracy? Chodzi tu oczywiście o rozsądne ograniczenia, a nie o rezygnację ze wszystkich przyjemności, dlatego spróbuj też spojrzeć na sprawę inaczej: dziecko niekoniecznie musi mieć same nowe rzeczy.

Oczywiście buciki czy fotelik do auta muszą być nowe, ale np. ubranka, łóżeczko, wózek możesz znacznie taniej kupić używane z ogłoszenia lub na internetowej aukcji. 

Bezpieczna przyszłość

Dodatkową korzyścią z wprowadzenia w życie wszystkich tych rad jest to, że na koniec miesiąca w naszych portfelach zostanie całkiem pokaźna sumka. A skoro tak, to po okresie świętowania naszych sukcesów w tej dziedzinie, przyjdzie nam pewnie do głowy, aby w końcu w coś zainwestować i jakoś zabezpieczyć się na starość. Stała składka na trzeci filar emerytalny, wpłata na fundusz inwestycyjny to nie kolejne wydatki, ale właściwie przeniesienie środków z jednego konta na drugie. Dlatego zadbaj, by twoje oszczędności same się mnożyły, z każdym kolejnym dniem budując stabilne fundamenty pod przyszły finansowy dobrobyt. Pomóc w tym mogą wykwalifikowani doradcy, banki, rada od znajomych, a także samodzielne poszukiwania w internecie.    

Dominik Waszek


Czytaj także:

Program na kryzys: przeżyć za 1111 euro

Wszystko za funta. Czas na oszczędności

Chcesz oszczędzać? Potnij kartę

Warto odkładać nawet małe kwoty


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 425, 11 maja 2012 Boris na fali

Bukmacherzy od Williama Hilla stawiają 4:1, że Boris Johnson zostanie następnym przywódcą konserwatystów. Niektórzy torysi widzą jego karierę w jeszcze jaśniejszych barwach. Jeśli Boris nie będzie kolejnym premierem, to zostanie nim Miliband – ostrzegają. Wszystko