Fot. shutterstock.com/Yuri Arcurs
Płacisz kartą i … niespodzianka. Na samym końcu dowiadujesz się, że do rachunku została doliczona mała opłata. Ot, prawie nic, za to, że zapłaciłeś kartą. Ale to ma się skończyć: brytyjski rząd zapowiedział zmiany.
Linie lotnicze korzystają na tym, że za płatność kartą obciążają każdy bilet opłatą manipulacyjną. A w inny sposób za bilet zapłacić nie można. Co więcej, o dodatkowej opłacie klient dowiaduje się na samym końcu transakcji, do której zostaje doliczona pewna kwota. Niby nie jest wielka, ale w przypadku linii lotniczych jest z pewnością odczuwalna. Wyobraźmy sobie bowiem, że na ferie zimowe postanowiliśmy polecieć do Zakopanego. Zabieramy ze sobą dwoje dzieci. Do rachunku za bilet lotniczy do Krakowa dopłacamy aż 24 funty za samą płatność kartą.
Mark Hoban, który zajmuje się tą sprawą w ramach brytyjskiego ministerstwa finansów, zapowiada rewolucyjne zmiany. Po pierwsze, pasażer ma od początku wiedzieć, ile wyniesie dodatkowa opłata za użycie karty. Po drugie, opłata za bilet lotniczy kupowany przez Internet ma być niezależna od ilości podróżujących osób. Po trzecie wreszcie, wysokość samej opłaty ma być o wiele niższa i wynosić około 20 pensów.
Regulacje mają dotyczyć nie tylko linii lotniczych, ale również innych transakcji dokonywanych przez Internet, zwłaszcza w sklepach czy kasach biletowych.
Już teraz The Office of Fair Trading (OFT, czyli Urząd do spraw Rzetelnych Praktyk w Handlu) już rozpatruje skargę złożoną przeciwko liniom lotniczym, które na dodatkowych opłatach zarabiają około 260 tysięcy funtów dziennie! Ale, jak nietrudno się domyślić, i linie lotnicze w tej sytuacji będą próbowały wyciągnąć od podróżnych pieniądze jeśli nie za użycie karty, to za inne, równie „pracochłonne” operacje. Na przykład Ryanair usprawiedliwia swoją opłatę tym, że ma ona charakter „administracyjny”, zatem nie jest związana ze sposobem dokonywania opłaty. W takim przypadku trudno będzie wyegzekwować obniżkę cen biletów.
Jednak tendencja obniżania kosztów okołozakupowych w Internecie wydaje się trwała – w całej Unii regulacje opłat za użycie karty mają wejść w życie do lipca 2014 roku.
drm
Czytaj też:
Tanie linie na celowniku
Tyjemy od kart płatniczych
Nie daj się oskubać bankowi
Płacenie komórką coraz bardziej popularne
Sekrety karty prepaid
Płać kartą bez niespodzianek
Czwartek, 05 stycznia 2012 18:39Płacisz kartą i … niespodzianka. Na samym końcu dowiadujesz się, że do rachunku została doliczona mała opłata. Ot, prawie nic, za to, że zapłaciłeś kartą. Ale to ma się skończyć: brytyjski rząd zapowiedział zmiany.
Linie lotnicze korzystają na tym, że za płatność kartą obciążają każdy bilet opłatą manipulacyjną. A w inny sposób za bilet zapłacić nie można. Co więcej, o dodatkowej opłacie klient dowiaduje się na samym końcu transakcji, do której zostaje doliczona pewna kwota. Niby nie jest wielka, ale w przypadku linii lotniczych jest z pewnością odczuwalna. Wyobraźmy sobie bowiem, że na ferie zimowe postanowiliśmy polecieć do Zakopanego. Zabieramy ze sobą dwoje dzieci. Do rachunku za bilet lotniczy do Krakowa dopłacamy aż 24 funty za samą płatność kartą.
Mark Hoban, który zajmuje się tą sprawą w ramach brytyjskiego ministerstwa finansów, zapowiada rewolucyjne zmiany. Po pierwsze, pasażer ma od początku wiedzieć, ile wyniesie dodatkowa opłata za użycie karty. Po drugie, opłata za bilet lotniczy kupowany przez Internet ma być niezależna od ilości podróżujących osób. Po trzecie wreszcie, wysokość samej opłaty ma być o wiele niższa i wynosić około 20 pensów.
Regulacje mają dotyczyć nie tylko linii lotniczych, ale również innych transakcji dokonywanych przez Internet, zwłaszcza w sklepach czy kasach biletowych.
Już teraz The Office of Fair Trading (OFT, czyli Urząd do spraw Rzetelnych Praktyk w Handlu) już rozpatruje skargę złożoną przeciwko liniom lotniczym, które na dodatkowych opłatach zarabiają około 260 tysięcy funtów dziennie! Ale, jak nietrudno się domyślić, i linie lotnicze w tej sytuacji będą próbowały wyciągnąć od podróżnych pieniądze jeśli nie za użycie karty, to za inne, równie „pracochłonne” operacje. Na przykład Ryanair usprawiedliwia swoją opłatę tym, że ma ona charakter „administracyjny”, zatem nie jest związana ze sposobem dokonywania opłaty. W takim przypadku trudno będzie wyegzekwować obniżkę cen biletów.
Jednak tendencja obniżania kosztów okołozakupowych w Internecie wydaje się trwała – w całej Unii regulacje opłat za użycie karty mają wejść w życie do lipca 2014 roku.
drm
Czytaj też:
Tanie linie na celowniku
Tyjemy od kart płatniczych
Nie daj się oskubać bankowi
Płacenie komórką coraz bardziej popularne
Sekrety karty prepaid
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.