Kto chce wziąć kredyt hipoteczny w Polsce – powinien się pośpieszyć. Od stycznia wchodzą nowe przepisy. Zaciąganie kredytów hipotecznych będzie dużo trudniejsze. Banki policzą zdolność kredytową tylko dla okresu 25 lat. Klienci zapłacą wyższą marże, prowizje oraz opłaty.
Wszyscy chcący wziąć kredyt jeszcze na starych zasadach powinni się pośpieszyć. Bo chociaż ceny mieszkań nie rosną, a w niektórych miastach nawet spadają – z kredytami hipotecznymi coraz gorzej. Najpierw rząd znowelizował program pomocy dla młodych rodzin, czyli tak zwaną „Rodzinę na swoim” (RnS), której warunki od sierpnia są trudne do spełnienia. A teraz rynek kredytów hipotecznych czeka jeszcze jedna zmiana, dlatego warto złożyć wniosek kredytowy jeszcze przed końcem grudnia, by uzyskać pożyczkę na własne mieszkanie lub dom na starych, korzystniejszych zasadach.
Jak przypomina „Rzeczpospolita” – od stycznia będzie trudniej dostać kredyt osobom średnio zarabiającym, gdyż ich zdolność kredytowa będzie liczona mniej korzystnie. W dodatku trzeba będzie ją wyliczać dla okresu 25 lat, nawet jeśli kredyt będzie udzielany na dłuższy okres czasu. A rata kredytu nie będzie mogła przekroczyć 50 procent miesięcznych dochodów (maksymalnie 65 procent – w przypadku osób dużo zarabiających) Jak przewidują doradcy kredytowi, może to oznaczać, że około 15 procent klientów może dostać od banku znacznie niższą sumę lub odejść z kwitkiem.
Podobne zmiany czeka rynek kredytów walutowych, w przypadku których rata kredytu nie będzie mogła przekroczyć 42 procent dochodów. Chociaż wydaje się, że i obecne warunki zaciągnięcia takiego kredytu są na tyle wygórowane, że przeciętnej polskiej rodzinie już trudno jest je spełnić.
Koszty okołokredytowe będą także od stycznia droższe: większość banków zdecydowała o podwyżce, a w trakcie roku oprocentowanie wzrosło z 5,54 procent na początku roku do 6,22 procent obecnie. Także w przypadku kredytów konsumenckich do podwyżki kosztów może przyczynić się likwidacja dotychczas obowiązujących ograniczeń (które ograniczały koszty do 5 procent udzielonego kredytu).
Wydaje się, że nowe regulacje, które mają uwiarygodnić banki i uchronić je od przyznawania kredytów klientom niewypłacalnym, mogą się okazać przysłowiowym „strzałem w stopę” dla rynku nieruchomości i tak spowolnionego przez kryzys oraz ograniczenie ulgi „RnS”. Warto zatem decydować się szybko: jeszcze jest trochę czasu na skompletowanie dokumentów i złożenie ich na czas w wybranym banku.
mid
Więcej na podobne tematy:
Tanio na rynku wtórnym w Polsce
Wtórny rynek nieruchomości w Polsce i Europie
Jak zdobyć kredyt hipoteczny w Wielkiej Brytanii
Brytyjski rząd chce ułatwić dostęp do kredytów mieszkaniowych
Luksusowe rezydencje w Polsce
Grecy i Włosi inwestują w nieruchomości w UK
W Polsce od stycznia kredyty trudniej dostępne
Poniedziałek, 12 grudnia 2011 15:53Kto chce wziąć kredyt hipoteczny w Polsce – powinien się pośpieszyć. Od stycznia wchodzą nowe przepisy. Zaciąganie kredytów hipotecznych będzie dużo trudniejsze. Banki policzą zdolność kredytową tylko dla okresu 25 lat. Klienci zapłacą wyższą marże, prowizje oraz opłaty.
Wszyscy chcący wziąć kredyt jeszcze na starych zasadach powinni się pośpieszyć. Bo chociaż ceny mieszkań nie rosną, a w niektórych miastach nawet spadają – z kredytami hipotecznymi coraz gorzej. Najpierw rząd znowelizował program pomocy dla młodych rodzin, czyli tak zwaną „Rodzinę na swoim” (RnS), której warunki od sierpnia są trudne do spełnienia. A teraz rynek kredytów hipotecznych czeka jeszcze jedna zmiana, dlatego warto złożyć wniosek kredytowy jeszcze przed końcem grudnia, by uzyskać pożyczkę na własne mieszkanie lub dom na starych, korzystniejszych zasadach.
Jak przypomina „Rzeczpospolita” – od stycznia będzie trudniej dostać kredyt osobom średnio zarabiającym, gdyż ich zdolność kredytowa będzie liczona mniej korzystnie. W dodatku trzeba będzie ją wyliczać dla okresu 25 lat, nawet jeśli kredyt będzie udzielany na dłuższy okres czasu. A rata kredytu nie będzie mogła przekroczyć 50 procent miesięcznych dochodów (maksymalnie 65 procent – w przypadku osób dużo zarabiających) Jak przewidują doradcy kredytowi, może to oznaczać, że około 15 procent klientów może dostać od banku znacznie niższą sumę lub odejść z kwitkiem.
Podobne zmiany czeka rynek kredytów walutowych, w przypadku których rata kredytu nie będzie mogła przekroczyć 42 procent dochodów. Chociaż wydaje się, że i obecne warunki zaciągnięcia takiego kredytu są na tyle wygórowane, że przeciętnej polskiej rodzinie już trudno jest je spełnić.
Koszty okołokredytowe będą także od stycznia droższe: większość banków zdecydowała o podwyżce, a w trakcie roku oprocentowanie wzrosło z 5,54 procent na początku roku do 6,22 procent obecnie. Także w przypadku kredytów konsumenckich do podwyżki kosztów może przyczynić się likwidacja dotychczas obowiązujących ograniczeń (które ograniczały koszty do 5 procent udzielonego kredytu).
Wydaje się, że nowe regulacje, które mają uwiarygodnić banki i uchronić je od przyznawania kredytów klientom niewypłacalnym, mogą się okazać przysłowiowym „strzałem w stopę” dla rynku nieruchomości i tak spowolnionego przez kryzys oraz ograniczenie ulgi „RnS”. Warto zatem decydować się szybko: jeszcze jest trochę czasu na skompletowanie dokumentów i złożenie ich na czas w wybranym banku.
mid
Więcej na podobne tematy:
Tanio na rynku wtórnym w Polsce
Wtórny rynek nieruchomości w Polsce i Europie
Jak zdobyć kredyt hipoteczny w Wielkiej Brytanii
Brytyjski rząd chce ułatwić dostęp do kredytów mieszkaniowych
Luksusowe rezydencje w Polsce
Grecy i Włosi inwestują w nieruchomości w UK
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.