Oprócz zwykłego i zazwyczaj wymarzonego mieszkania czy nawet domu z ogródkiem, polski rynek nieruchomości ma do zaoferowania o wiele, wiele więcej. I to dosłownie. Mowa o tzw. nieruchomościach luksusowych, czyli tych, na które zwykle nie stać przeciętnego Kowalskiego, a których teraz, w dobie kolejnej fali kryzysu, pojawia się na rynku coraz więcej.
Z pozoru wydaje się, że polski rynek luksusowych nieruchomości jest od lat niezmienny, a rezydencje i apartamenty pozostają w tych samych rękach i nie stanowią specjalnej gratki ani dla kupujących, ani dla pośredników. Gdy jednak przyjrzeć się im bliżej, okaże się, że jak wiele jeszcze ten rynek ma przed sobą, aby upodobnić się do swoich dojrzałych odpowiedników w Anglii, Francji czy Szwajcarii.
Zameczek A.D. 2007
Trzon tego segmentu to oczywiście rezydencje, które – ze smutkiem, ale jednak przyznajmy – dość często udają dworki, pałacyki i zameczki. Pół biedy jeśli są to odkupione stare i często zaniedbane budynki, których nowi właściciele nie szczędzili grosza na renowacje. Niestety nad Wisłą często dominują jednak koszmarne „współczesne zameczki” lub dworki zbudowane od podstaw zaledwie kilka lat temu. Takie, gdy pojawiają się na rynku, zwykle nie znajdują nabywców, bowiem zostały „skrojone na miarę” gustu pierwszego właściciela i trudno im trafić w smak kogokolwiek innego. Nawet nowe rezydencje, które deweloperzy oferują niekiedy w różnych zakątkach kraju, spotykają się z miernym zainteresowaniem, a to dlatego, że nie są one właśnie „skrojone na wymiar” kupującego. A przecież jak już kupować pałac, to nie masowej produkcji.
Wciąż nie możemy jednak doczekać się wtórnego rynku luksusowych domów z prawdziwego zdarzenia, takich, które są efektem pracy uznanych architektów, co niebotycznie podnosi prestiż rezydencji, a zarazem również jej cenę. Rynek taki nawet mimo kryzysu prężnie się rozwija w zachodniej Europie, najczęściej w rejonach górskich: w Austrii, Szwajcarii lub nadmorskich: np. na Lazurowym Wybrzeżu.
Drugi dom
Czyli „second home” to kolejny segment rynku luksusowych nieruchomości. Mowa o obiektach, służących do weekendowego i wakacyjnego wypoczynku. Usytuowane zazwyczaj w górach lub nad morzem są też często spotykane w Polsce na Mazurach. Wynika to z nieodległej w porównaniu z innymi obszarami lokalizacji Warszawy, która będąc stolicą i najbogatszym polskim miastem generuje największą na tle innych miast ilość zamożnych właścicieli mogących sobie pozwolić na taką nieruchomość. Mieszkania wakacyjne są kupowane czasami również pod wynajem, jednak takie obiekty trudno zakwalifikować do grupy luksusowych.
W Polsce mamy do czynienia raptem z kilkoma konkretnymi inwestycjami, które oferują wysokiej klasy apartamenty wakacyjne. Poza Mazurami, znajdziemy kilka takich w Zakopanem i na półwyspie Helskim. Luksusowy dom lub apartament wakacyjny oprócz wysokiej klasy materiałów powinien obligatoryjnie posiadać wyjątkowy widok na morze lub góry.
Apartamenty
Ci zwykle młodsi inwestorzy, których nie ciągnie jeszcze do wiejskich krajobrazów, a chcą mieszkać luksusowo, decydują się zazwyczaj na apartament w centrum miasta lub w niedalekiej od niego odległości. Apartament to jednak termin mylący zarówno dla kogoś, kto wraca z Wielkiej Brytanii, gdzie oznacza on po prostu mieszkanie, jak i dla Polaków, gdzie często mylony jest on z mieszkaniem o lekko podwyższonym standardzie. Co więc właściwie oznacza ten termin?
Apartament z prawdziwego zdarzenia to zwykle ciche i luksusowe mieszkanie w pobliżu centrum, w sąsiedztwie ośrodków kultury, bibliotek czy teatrów, zlokalizowane w apartamentowcu, czyli budynku spełniającym określone kryteria. Zwykle znajdziemy tam więc recepcję z portierem, basen, fitness czy nawet saunę dla mieszkańców, podziemny garaż plus oczywiście klimatyzację oraz profesjonalne systemy alarmowe. Samo wnętrze apartamentu musi również nieco różnić się od zwykłego mieszkania. Mówimy tu więc o osobnych łazienkach dla każdej sypialni, odpowiedniej ilości garderób, podłogowym ogrzewaniu, odpowiednim standardzie umeblowania oraz oczywiście o powierzchni, która powinna raczej przekraczać 100 metrów kwadratowych.
Takich apartamentów jest całkiem sporo w większych miastach Polski, często są to ekskluzywne plomby w zabudowie kamienic lub lokale na ostatnich kilku piętrach biurowców, przeznaczone dla pracującej w nich kadry. W tym pierwszym przypadku dobre przygotowanie inwestycji apartamentowej z zachowaniem historycznego charakteru kamienicy jest często nie lada wyzwaniem dla projektantów.
Oczywiście osobnym rodzajem apartamentów, a zarazem chyba jednym z najdroższych luksusów są tzw. penthouse`y, czyli mieszkania ulokowane na ostatnich kondygnacjach budynków i wyposażone w rozległe tarasy. W takim przypadku, aby apartament został uznany za penthouse, musi mieć jeszcze uruchamianą specjalnym kluczem windę, której drzwi otwierają się wprost na jego wnętrze.
– W ciągu ostatnich dwóch lat rzeczywiście zauważyliśmy znaczne ożywienie na rynku tego typu nieruchomości – mówi Piotr Duda, rynkowy ekspert jednego z popularnych portali. Od razu jednak studzi zapały ewentualnych kupujących. – Polskiemu rynkowi takich nieruchomości wciąż jednak daleko do zachodniej Europy, trudno więc mówić o rzeczywistym wpływie takiego ożywienia na cały rynek nieruchomości. Mieszkań typu apartamentowego buduje się z roku na rok coraz więcej, jednak nawet na rynku wtórnym cena za metr wciąż znacznie przerasta możliwości statystycznych Kowalskich – dodaje.
dw
Więcej na podobne tematy:
W Polsce od stycznia kredyty trudniej dostępne
Tanio na rynku wtórnym w Polsce
Wtórny rynek nieruchomości w Polsce i Europie
Jak zdobyć kredyt hipoteczny w Wielkiej Brytanii
Brytyjski rząd che ułatwić dostęp do kredytów mieszkaniowych
Grecy i Włosi inwestują w nieruchomości w UK
Luksusowe rezydencje w Polsce
Piątek, 25 listopada 2011 14:01Oprócz zwykłego i zazwyczaj wymarzonego mieszkania czy nawet domu z ogródkiem, polski rynek nieruchomości ma do zaoferowania o wiele, wiele więcej. I to dosłownie. Mowa o tzw. nieruchomościach luksusowych, czyli tych, na które zwykle nie stać przeciętnego Kowalskiego, a których teraz, w dobie kolejnej fali kryzysu, pojawia się na rynku coraz więcej.
Z pozoru wydaje się, że polski rynek luksusowych nieruchomości jest od lat niezmienny, a rezydencje i apartamenty pozostają w tych samych rękach i nie stanowią specjalnej gratki ani dla kupujących, ani dla pośredników. Gdy jednak przyjrzeć się im bliżej, okaże się, że jak wiele jeszcze ten rynek ma przed sobą, aby upodobnić się do swoich dojrzałych odpowiedników w Anglii, Francji czy Szwajcarii.
Zameczek A.D. 2007
Trzon tego segmentu to oczywiście rezydencje, które – ze smutkiem, ale jednak przyznajmy – dość często udają dworki, pałacyki i zameczki. Pół biedy jeśli są to odkupione stare i często zaniedbane budynki, których nowi właściciele nie szczędzili grosza na renowacje. Niestety nad Wisłą często dominują jednak koszmarne „współczesne zameczki” lub dworki zbudowane od podstaw zaledwie kilka lat temu. Takie, gdy pojawiają się na rynku, zwykle nie znajdują nabywców, bowiem zostały „skrojone na miarę” gustu pierwszego właściciela i trudno im trafić w smak kogokolwiek innego. Nawet nowe rezydencje, które deweloperzy oferują niekiedy w różnych zakątkach kraju, spotykają się z miernym zainteresowaniem, a to dlatego, że nie są one właśnie „skrojone na wymiar” kupującego. A przecież jak już kupować pałac, to nie masowej produkcji.
Wciąż nie możemy jednak doczekać się wtórnego rynku luksusowych domów z prawdziwego zdarzenia, takich, które są efektem pracy uznanych architektów, co niebotycznie podnosi prestiż rezydencji, a zarazem również jej cenę. Rynek taki nawet mimo kryzysu prężnie się rozwija w zachodniej Europie, najczęściej w rejonach górskich: w Austrii, Szwajcarii lub nadmorskich: np. na Lazurowym Wybrzeżu.
Drugi dom
Czyli „second home” to kolejny segment rynku luksusowych nieruchomości. Mowa o obiektach, służących do weekendowego i wakacyjnego wypoczynku. Usytuowane zazwyczaj w górach lub nad morzem są też często spotykane w Polsce na Mazurach. Wynika to z nieodległej w porównaniu z innymi obszarami lokalizacji Warszawy, która będąc stolicą i najbogatszym polskim miastem generuje największą na tle innych miast ilość zamożnych właścicieli mogących sobie pozwolić na taką nieruchomość. Mieszkania wakacyjne są kupowane czasami również pod wynajem, jednak takie obiekty trudno zakwalifikować do grupy luksusowych.
W Polsce mamy do czynienia raptem z kilkoma konkretnymi inwestycjami, które oferują wysokiej klasy apartamenty wakacyjne. Poza Mazurami, znajdziemy kilka takich w Zakopanem i na półwyspie Helskim. Luksusowy dom lub apartament wakacyjny oprócz wysokiej klasy materiałów powinien obligatoryjnie posiadać wyjątkowy widok na morze lub góry.
Apartamenty
Ci zwykle młodsi inwestorzy, których nie ciągnie jeszcze do wiejskich krajobrazów, a chcą mieszkać luksusowo, decydują się zazwyczaj na apartament w centrum miasta lub w niedalekiej od niego odległości. Apartament to jednak termin mylący zarówno dla kogoś, kto wraca z Wielkiej Brytanii, gdzie oznacza on po prostu mieszkanie, jak i dla Polaków, gdzie często mylony jest on z mieszkaniem o lekko podwyższonym standardzie. Co więc właściwie oznacza ten termin?
Apartament z prawdziwego zdarzenia to zwykle ciche i luksusowe mieszkanie w pobliżu centrum, w sąsiedztwie ośrodków kultury, bibliotek czy teatrów, zlokalizowane w apartamentowcu, czyli budynku spełniającym określone kryteria. Zwykle znajdziemy tam więc recepcję z portierem, basen, fitness czy nawet saunę dla mieszkańców, podziemny garaż plus oczywiście klimatyzację oraz profesjonalne systemy alarmowe. Samo wnętrze apartamentu musi również nieco różnić się od zwykłego mieszkania. Mówimy tu więc o osobnych łazienkach dla każdej sypialni, odpowiedniej ilości garderób, podłogowym ogrzewaniu, odpowiednim standardzie umeblowania oraz oczywiście o powierzchni, która powinna raczej przekraczać 100 metrów kwadratowych.
Takich apartamentów jest całkiem sporo w większych miastach Polski, często są to ekskluzywne plomby w zabudowie kamienic lub lokale na ostatnich kilku piętrach biurowców, przeznaczone dla pracującej w nich kadry. W tym pierwszym przypadku dobre przygotowanie inwestycji apartamentowej z zachowaniem historycznego charakteru kamienicy jest często nie lada wyzwaniem dla projektantów.
Oczywiście osobnym rodzajem apartamentów, a zarazem chyba jednym z najdroższych luksusów są tzw. penthouse`y, czyli mieszkania ulokowane na ostatnich kondygnacjach budynków i wyposażone w rozległe tarasy. W takim przypadku, aby apartament został uznany za penthouse, musi mieć jeszcze uruchamianą specjalnym kluczem windę, której drzwi otwierają się wprost na jego wnętrze.
– W ciągu ostatnich dwóch lat rzeczywiście zauważyliśmy znaczne ożywienie na rynku tego typu nieruchomości – mówi Piotr Duda, rynkowy ekspert jednego z popularnych portali. Od razu jednak studzi zapały ewentualnych kupujących. – Polskiemu rynkowi takich nieruchomości wciąż jednak daleko do zachodniej Europy, trudno więc mówić o rzeczywistym wpływie takiego ożywienia na cały rynek nieruchomości. Mieszkań typu apartamentowego buduje się z roku na rok coraz więcej, jednak nawet na rynku wtórnym cena za metr wciąż znacznie przerasta możliwości statystycznych Kowalskich – dodaje.
dw
Więcej na podobne tematy:
W Polsce od stycznia kredyty trudniej dostępne
Tanio na rynku wtórnym w Polsce
Wtórny rynek nieruchomości w Polsce i Europie
Jak zdobyć kredyt hipoteczny w Wielkiej Brytanii
Brytyjski rząd che ułatwić dostęp do kredytów mieszkaniowych
Grecy i Włosi inwestują w nieruchomości w UK
Wasze komentarze (4)
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.
[spam]