Inwestorzy nieco ochłonęli, gdy pojawiły się informacje, że zapowiedziane przez greckiego premiera referendum w sprawie drugiego programu pomocy UE i MFW dla Grecji może być tylko elementem wewnętrznych rozgrywek na tamtejszej scenie politycznej.
Jeorios Papandreu, którego rząd wdraża narzucony przez Komisję Europejską, EBC i MFW program drastycznych reform gospodarczych, od których jest uzależniona pomoc finansowa tych instytucji dla Grecji, stale traci poparcie w społeczeństwie. Również w parlamencie ma tylko minimalną przewagę.
W tej sytuacji zagrał va banque. By umocnić swoją pozycję w piątek podda swój rząd pod głosowanie w parlamencie, a w zwycięstwie ma mu właśnie pomóc możliwość wypowiedzenia się samych Greków w sprawie reform.
Papandreu może się jednak przeliczyć. Jego krok się nie spodobał najważniejszym ludziom w UE i eurolandzie. Niemiecka kanclerz i francuski prezydent zapowiedzieli, że Grecja nie ma co liczyć na 8 mld euro kolejnej transzy pierwszego pakietu ratunkowego koniecznej dla uniknięcia bankructwa, jeżeli nie przyjmą drugiego planu ratunkowego.
Pierwotnie pieniądze miały być uruchomione na dniach, ale w obecnej sytuacji może to nastąpić dopiero po referendum. Jeżeli oczywiście Grecy powiedzą tak dalszym reformom. W innym przypadku pieniędzy nie dostaną co będzie równoznaczne z zaprzestaniem obsługi przez Greków swoich długów. Już teraz pieniędzy na to prawie nie mają.
Kwestia Grecji będzie tym co głównie będzie zaprzątać inwestorów w najbliższym czasie. Powoli mogą chyba natomiast zapomnieć o jakimkolwiek pozytywnym impulsie od Fed. Ben Bernanke zapowiedział, że choć nadal nie można wykluczyć kolejnego wykupu obligacji od banków to nastąpić to może dopiero, gdyby za Oceanem wystąpiła deflacja. A na tą się nie zapowiada, bo ceny w USA rosną około 3 procent w skali roku.
Na inwestorach amerykańskich nie zrobiło to zbytniego wrażenia. Indeksy, które od początku handlu zyskiwały na wartości zakończyły dzień na ponad procentowych plusach.
Money.pl
Więcej na ten temat:
Nie będzie referendum w Grecji
Referendum w Grecji i wściekłość w strefie euro
Negocjacje i decyzja: znów uratują Grecję
Uwaga rynków skupiona na działaniach wokół Grecji
Czwartek, 03 listopada 2011 14:14Inwestorzy nieco ochłonęli, gdy pojawiły się informacje, że zapowiedziane przez greckiego premiera referendum w sprawie drugiego programu pomocy UE i MFW dla Grecji może być tylko elementem wewnętrznych rozgrywek na tamtejszej scenie politycznej.
Jeorios Papandreu, którego rząd wdraża narzucony przez Komisję Europejską, EBC i MFW program drastycznych reform gospodarczych, od których jest uzależniona pomoc finansowa tych instytucji dla Grecji, stale traci poparcie w społeczeństwie. Również w parlamencie ma tylko minimalną przewagę.
W tej sytuacji zagrał va banque. By umocnić swoją pozycję w piątek podda swój rząd pod głosowanie w parlamencie, a w zwycięstwie ma mu właśnie pomóc możliwość wypowiedzenia się samych Greków w sprawie reform.
Papandreu może się jednak przeliczyć. Jego krok się nie spodobał najważniejszym ludziom w UE i eurolandzie. Niemiecka kanclerz i francuski prezydent zapowiedzieli, że Grecja nie ma co liczyć na 8 mld euro kolejnej transzy pierwszego pakietu ratunkowego koniecznej dla uniknięcia bankructwa, jeżeli nie przyjmą drugiego planu ratunkowego.
Pierwotnie pieniądze miały być uruchomione na dniach, ale w obecnej sytuacji może to nastąpić dopiero po referendum. Jeżeli oczywiście Grecy powiedzą tak dalszym reformom. W innym przypadku pieniędzy nie dostaną co będzie równoznaczne z zaprzestaniem obsługi przez Greków swoich długów. Już teraz pieniędzy na to prawie nie mają.
Kwestia Grecji będzie tym co głównie będzie zaprzątać inwestorów w najbliższym czasie. Powoli mogą chyba natomiast zapomnieć o jakimkolwiek pozytywnym impulsie od Fed. Ben Bernanke zapowiedział, że choć nadal nie można wykluczyć kolejnego wykupu obligacji od banków to nastąpić to może dopiero, gdyby za Oceanem wystąpiła deflacja. A na tą się nie zapowiada, bo ceny w USA rosną około 3 procent w skali roku.
Na inwestorach amerykańskich nie zrobiło to zbytniego wrażenia. Indeksy, które od początku handlu zyskiwały na wartości zakończyły dzień na ponad procentowych plusach.
Money.pl
Więcej na ten temat:
Nie będzie referendum w Grecji
Referendum w Grecji i wściekłość w strefie euro
Negocjacje i decyzja: znów uratują Grecję
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.