Zdobycie publicznego kontraktu to nie cud w rodzaju wygranej na loterii. Są instytucje, które mogą pomóc polskim firmom w pokonaniu biurokracji, spełnieniu wymogów BHP i nawiązaniu kontaktów z tymi, którzy o takich zleceniach decydują.
Publiczne kontrakty realizowane przez polskie firmy to ciągle rzadkość. Jedną z instytucji, która otwiera do tego drogę jest Exor Group. Jej szefowie chętnie powitaliby Polaków w swoich szeregach.
Rozmowa z Poya Nemati i Alanem Brendanem z Exor Group.
Czym jest Exor?
Poya Nemati: Jesteśmy ciałem akredytującym firmy, które chcą pracować w sektorze publicznym. Istnieje trzydzieści do czterdziestu różnych klientów w sektorze publicznym, którzy używają naszych standardów wobec swoich dostawców towarów i usług oraz wykonawców, którzy trafiają na specjalne listy (approved list). Jeśli więc firma chce pracować dla sektora publicznego, to zgłasza się do nas.
Następnie my nadzorujemy i sprawdzamy taką firmę i po tym procesie firma może się ubiegać o zamówienie w sektorze. Pracujemy także dla prywatnych klientów, takich jak Balfour Beatty czy Connaught. Ci klienci używają naszego wzorca jako swojego standardu.
Jakie kryteria należy spełnić, żeby stać się członkiem Exor?
PN: Mamy różne poziomy akredytacji. Kryteria zależą od rozmiaru firmy i historii jej działalności. Rodzaje naszych akredytacji są trzy: Brązowy, Srebrny i Złoty. Poziom Brązowy jest generalnie przeznaczony dla firm, które nie są na rynku zbyt długo i nie mogą podejmować się dużych kontraktów.
Warunkiem jest przejście procesu szkolenia Health and Safety i jeśli firmy mają z tym problem, to my możemy dopomóc. Jest jeszcze szereg innych warunków, jak ubezpieczenia (public and employers insurance), polityka równych szans, kryteria związane z ochroną środowiska itd.
Exor pokrywa różne sektory?
PN: Tak, nasze kategorie są dość szerokie. Większość to biznes budowlany, ale generalnie zajmujemy się wszystkim. To zależy od konkretnego klienta. Każdy ma swoją listę kategorii.
Powiedzmy, że własciciel danej firmy chce dołączyć do Exor. Jaki jest pierwszy krok?
PN: Pierwszy krok to rejestracja biznesu i zaznaczenie, dla jakiego klienta chciałoby się pracować. Rejestracja podstawowa jest bardzo prosta, trwa około pięciu minut. Zaznacza się kategorię prac, jakie dana firma wykonuje. Około pół godziny po dokonaniu rejestracji rejestrujący otrzymuje e-maila aktywacyjnego i wtedy zaczyna się właściwa rejestracja. Jest ona trochę głębsza – to 12-stronicowy formularz.
Wszystkie te zabiegi są dokonywane przez internet. Po odpowiedzeniu na wszystkie pytania należy kliknąć na „Zatwierdź formularz” (Submit the Application) i na podstawie udzielonych odpowiedzi zostanie przysłana lista potrzebnych dokumentów, certyfikatów etc...
Te dokumenty można przesłać drogą internetową i na tym etapie dochodzi do płatności. Płatność pokrywa wydatki, jakie ponosi Exor podczas przeprowadzania zabiegów takich jak analizy, raporty finansowe, szkolenia BHP. Jeśli wszystko pójdzie gładko, ten proces trwa od dwóch do czterech tygodni.
Ile to kosztuje?
PN: Skala cen jest bardzo szeroka – od 85 do 1200 funtów rocznie. 85 funtów to cena dla małej firmy, która nie może się jeszcze pochwalić dość długą historią działalności. W tym wypadku wielkość kontraktu dla takiej firmy będzie limitowana i nie będzie ona mogła wykonać zamówienia o wartości większej niż 5 tys. funtów. Także roczny dochód z tych kontraktów musi być ograniczony do 12 tys. funtów. To jest właśnie poziom Brązowy.
Poziom Srebrny jest przeznaczony dla zawodów eksperckich, takich jak architekt. Poziom Złoty, natomiast przeznaczony jest dla dużych firm, które chcą podpisywać duże kontrakty. Tu koszty zależą od liczby klientów, dla których te firmy chcą być widoczne. Jeśli będzie to jeden klient, to koszt wyniesie 625 funtów.
Istnieją zniżki, jeśli firmy na poziomie Złotym należą do innych organizacji, takich jak np. Constructionline. Jeśli firma chce, by widziało ją dwóch do czterech klientów Exor, to koszt wynosi 800 funtów. Tu też przewidujemy zniżki dla członków organizacji SSIP. I wreszcie – najwyższy poziom, gdy firma jest widoczna dla wszystkich klientów z danej kategorii. Wtedy koszt to 1200 funtów.
Oprócz tego, że firma jest dla klientów widoczna, jakie są jeszcze korzyści z bycia członkiem Exor?
PN: Dość sporo. Otwieramy tym firmom drzwi do sektora publicznego, a nasi klienci szukają tylko firm akredytowanych przez Exor. Firmy dostają też certyfikaty standardów, które są uznawane w branży. No i oczywiście, podczas pracy dla klientów prywatnych firmy mogą się pochwalić przynależnością i akredytacją u nas, co może przysporzyć im nowych zleceń.
Alan Brendan: Współpracujemy także z firmami ubezpieczeniowymi, które gwarantują zniżki na ubezpieczenia biznesowe. W zależności od rozmiarów firmy ubezpieczyciele mogą zmniejszyć koszty firm, takie jak rachunki za energię i telefon czy inne wydatki biznesowe.
Ilu członków ma Exor?
PN: Przynajmniej 2500 w pełni akredytowanych członków, jednak w sektorze prywatnym może to być nawet 5000–10000. Jeśli mówimy o firmach, które są akredytowane przez Trust Mark, to daje to kolejne parę setek.
Czy kiedykolwiek pracowaliście z Polakami?
AB: Tak, pracowaliśmy. Ja zatrudniałem ich przy pracach budowlanych w moim domu, bo reputacja Polaków, jak generalnie pracowników z Europy Wschodniej jest bardzo dobra. Są bardzo dobrze wyszkoleni, a kwalifikacje, jakie zdobyli w Polsce, są bardzo wysokie. Nigdy nie spotkałem się z tym, by ktoś, kto wynajął Polaków, kiedykolwiek narzekał.
PN: Dla mnie też pracował pewien Polak. Kładł mi w mieszkaniu wykładzinę i wykonał fantastyczną robotę! Skończył pracę po około pół dnia. Chciałem mu coś dopłacić, ale powiedział: „Nie trzeba”. Toteż myślę, że gdy zatrudni się kogoś z Polski, to można być pewnym, że to dobry, uczciwy układ.
Miejmy nadzieje, ze uda się wam pozyskać jakichś polskich członków.
AB: Mamy nadzieję. Dlatego, że robimy to, co robimy, musimy zatrudniać ludzi, którzy reprezentują wysoki standard. To dla nas rynek, a oczywiście budowlańcy z Polski są bardzo dobrzy. Jeśli będziemy mogli być im pomocni w pokonaniu biurokracji, spełnieniu wymogów BHP itd., to byłoby świetnie zobaczyć polskie firmy w naszych szeregach.
Rozmawiał: Artur Wielgus, www.buduj.co.uk
Droga do publicznych kontraktów
Wtorek, 09 listopada 2010 17:02Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.